Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 marca 2014

No i obciach pierwsza klasa. Ale tym razem jak najbardziej uzasadniony. Jakis czas temu pisałam o złych wieściach, o których nawet bałam się pomyśleć. Niestety okazały się prawdą. Mój partner ma raka. Uwierzcie mi, że w tej sytuacji, najważniejsze okazały się wizyty i odwiedziny w szpitalu, wizyty również moje, u psychologa. Naprawdę pisanie czegokolwiek na blogu nie było dla mnie najważniejszą sprawą.
Teraz, kiedy już się trochę oswoiłam z sytuacją, nie mam na nią zbyt wielkiego wpływu, poza wsparciem oczywiście,

Postanowiłam pochwalić się prezentem wygranym w candy u Danusi. Dotarł do mnie już dawno, ale teraz dopiero miałam siłę o nim napisać. Jest zrobiony "na życzenie". Cudo, same popatrzcie.



Ja tak bardzo lubię decoupage, ale do popełnienia takiego cuda to mi jeszcze daleko. baardzo ale to bardzo dziekuję Ci Danusiu za takie pyszne cukierasy. Pycha!!!

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Z lekkim opóźnieniem... doniesienie o....

   Wybaczcie, że informuję Was dopiero teraz, ale to opóźnienie wynika ze świątecznego zamieszania....
W środę i w czwartek przywędrowały do mnie paczuszki z wygranymi w candy.
   
   Pierwsza z nich to wygrana u Sandrynki poszewka na poduszkę. Na zdjęciu możecie ją zobaczyć założoną na poduszkę, która na nią czekała.


Jeszcze raz serdecznie dziękuję.

   Druga wygrana to torba wygrana w Long Red Thread. Okazało się, że torba spodobała się nie tylko mnie. Moim koleżankom też. Ale miałam farta, że ją wygrałam!!!


Dziekuję za to candy!!!


Póki co, znalazłam chwilkę, żeby dłużej już się nie opóźniać z informacją o wygranych i pochwalić się nimi. Ale teraz jest już niedziela, a właściwie poniedziałek. Godzina 01:55.

Idziemy z psem na spacer i spać.
Dobranoc

sobota, 3 grudnia 2011

Moje cukiereczki też przyszły

I czekały na mnie w skrzynce. Wygrałam je u Skrzydlatej głowy i zrobiłam im zdjęcie, trochę nieporadne, ale... oto one:

Są pyszne. Dziękuje Ci Paulino!

środa, 19 października 2011

Smutny post ze znakiem zapytania - ale jednak CANDY

Od niedzieli zauważyłam coś takiego. Zamieściłam posta, w którym nawet w tytule zaznaczyłam, ze są tam dwie wiadomości. Jedna o wygranym candy. Zamieściłam też zdjęcia tych cukiereczków.
I druga wiadomość o candy, które organizuję. Niestety bez prawie żadnego odzewu, póki co, znalazła się jedna osoba - agulek - zainteresowana. przemyślałam to i znalazłam trzy możliwe odpowiedzi:
1)W jednym poście dwie wiadomości dotyczące candy (tego wygranego i tego organizowanego u mnie) zlały się w jedno i nie zostały zauważone.
2) Poniżej zdjęć wygranych cukiereczków umieściłam zdjęcie z moimi cukierkami. Rzuca się mniej w oczy i mniej eksponuje to co chcę podarować
3) Ta możliwość jest chyba najbardziej prawdopodobna - moje cukiereczki nie spodobały się i już.
Gdyby jednak problemem było nieczytelne przedstawienie informacji o candies albo zła ekspozycja zdjęć, to zamieszczę jeszcze kilka i ponawiam wpis.

Dosyć dawno obiecywałam już kolejną ROZDAWAJKĘ.
Tym razem nie "z niespodzianką" ale otwartą. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Ale skoro na wstępie ukażę co proponuję jako słodkości i ktoś się w ogóle zapisze, to będzie oznaczało, że naprawdę ma ochotę na takie cukierki.
Przy okazji, całkiem nie planowana, nadarzyła się okazja do candy. Przypadkowo zauważyłam, że moje wpisy na blogu rozpoczęłam w październiku 2010 roku. No więc.... rocznica.

Zapraszam więc na słodkości, jeśli ktoś reflektuje to prośba o komentarz pod tym postem, jeśli nie macie bloga to o jakąś inną formę kontaktu. No i prośba o informację na swoim blogu z linkiem do mnie.
Zapisy do 29.11.2011. 30 listopada są Andrzejki, dzień wróżb więc idealny dzień na losowanie.
A jakie to cukierki? Koronkowy pas szydełkowy (według mnie ładny), korale (według mnie też ładne). To widać na zdjęciu. Ale jest jeszcze coś, tylko nie mogłam zrobić dzisiaj zdjęcia. Zdjęcie dodatkowego cukierka pojawi się jutro (z drobną ciekawostką).






A jeśli po prostu się nie podobają no to cóż.. na to nic nie poradzę...

niedziela, 16 października 2011

Dwie wiadomości w jednym poście

Pierwsza wiadomość jest taka: Wygrałam ostatnio candy. Nawet dwa ostatnio, w czwartek odebrałam na poczcie pierwszą przesyłkę a, z tego co się orientuję, odbiorę też drugą. I coś w tym jest nie miałam "szczęścia" do wygrywania w rozdawajkach. Aż tu nagle... Proszę... Posypało się. Nigdy nie mówcie, że nie macie szczęścia do cukierków.
A paczka przyszła od Marzeny, z Biżuterii hand made.
Przedstawiam poniżej słodkości jakie do mnie przywędrowały.



Za takie pyszności jeszcze raz bardzo dziękuję!!!

A teraz druga wiadomość:

Dosyć dawno obiecywałam już kolejną ROZDAWAJKĘ.
Tym razem nie "z niespodzianką" ale otwartą. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Ale skoro na wstępie ukażę co proponuję jako słodkości i ktoś się w ogóle zapisze, to będzie oznaczało, że naprawdę ma ochotę na takie cukierki.
Przy okazji, całkiem nie planowana, nadarzyła się okazja do candy. Przypadkowo zauważyłam, że moje wpisy na blogu rozpoczęłam w październiku 2010 roku. No więc.... rocznica.

Zapraszam więc na słodkości, jeśli ktoś reflektuje to prośba o komentarz pod tym postem, jeśli nie macie bloga to o jakąś inną formę kontaktu. No i prośba o informację na swoim blogu z linkiem do mnie.
Zapisy do 29.11.2011. 30 listopada są Andrzejki, dzień wróżb więc idealny dzień na losowanie.
A jakie to cukierki? Koronkowy pas szydełkowy (według mnie ładny), korale (według mnie też ładne). To widać na zdjęciu. Ale jest jeszcze coś, tylko nie mogłam zrobić dzisiaj zdjęcia. Zdjęcie dodatkowego cukierka pojawi się jutro (z drobną ciekawostką).

No więc zapraszam!!!

sobota, 10 września 2011

Tym razem bez tytułu.

Już we wtorek dotarła do mnie paczuszka z wygraną u Ani w Małym Domku. Od samego rana miałam mnóstwo rzeczy do roboty a paczuszkę odkładałam sobie na tzw. "deser". kiedy już nie musiałam nic robić, usiadłam sobie z pyszną kawką i delektowałam się każdym prezencikiem. Dłuuugo to trwało. Same cuda. Teraz ja spróbowałam je sfotografować u siebie, są super, w odróżnieniu od moich umiejętności.

Pamiętam cały czas o swojej obietnicy. Zrobię oczywiście candy. I pamiętam, że ma być ono "jawne". Dlatego kompletuję skład paczuszki. nie ukrywam, że część cukiereczków już mam, ale chcę ich podarować więcej. Na pewno będzie rozdawajka. Tak jak obiecałam.

I jeszcze jedna ciekawostka. Kilka postów temu pisałam Wam o niesfornym kocie, który zginął. To znaczy wzór i muliny do haftu kota. Tuż przed moim urlopem

zawzięłam się i... Jest kot, są muliny, jest komplet.

poniedziałek, 2 maja 2011

Pierwsze candy

No i nie zdążyłam. Już jest po północy. Chciałam informacje o moim pierwszym candy wstawić jeszcze 1 maja. A przyczyna, że chcę przeprowadzić candy jest właściwie prosta.
Przeważnie robicie candy z jakiejś okazji. Ja właśnie, zupełnie przypadkowo, zauważyłam okazję. 30 kwietnia miałam imieniny. Następne potencjalne okazje to Dzień Matki, ale dzieci nie mam, Dzień Dziecka - już nie jestem dzieckiem, a potem dopiero Boże Narodzenie. Urodziny miałam niedawno, wiosna już przyszła, Wielkanoc dopiero minęła. Ostatni dzwonek na pierwsze candy.
Opóźnienie wzięło się, nie ukrywam, ze strachu czy podołam. Ale jeżeli nie spróbuję to nie będę wiedziała czy jestem w stanie zrobić dla Was coś sensownego.
Jednak, tak na wszelki wypadek, póki co, nie mówię jakie cukiereczki rozdam, jeśli ktoś tu zawita i będzie może chciał się poczęstować. To niespodzianka.

Na komentarze czekam do ostatniej minuty 22 czerwca. 23 czerwca losowanie i ogłoszenie wyników.






Zasady takie jak zwykle u Was. Mam nadzieję, że nie pominę niczego wymieniając je
1. Zostaw komentarz pod tym postem.
2. Umieść u siebie na blogu (w dowolnym miejscu) podlinkowany banerek z informacją o moim candy.
3. Jeśli nie masz bloga to też się zapisz, jeśli masz ochotę, podaj tylko sposób w jaki można się z Tobą skontaktować.

Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. Dla ewentualnego ułatwienia na swoim pasku bocznym umieszczam banerek.

środa, 16 lutego 2011

Moje wygrane

A oto wygrane przeze mnie w candy u Mad prezenty. Co prawda zdjęcia robiłam i obrabiałam samodzielnie i nieudolnie, ale juz koniecznie chciałam je umiescić, żeby się nimi pochwalić. oto one: