poniedziałek, 2 grudnia 2013

Upsss...

Odkryłam już skąd się bierze moje uwstecznienie w decoupage'u.Zamiast się rozwijać - nadganiam to co już kiedyś umiałam. Już wiem, moje wycięte już z serwetek wzory są zdzierane podczas nakładania lakieru. Lakier jest ten sam, tylko.... Pędzel jest inny, nie tak miękki jak poprzednio i ciągnie za sobą podarty wzór serwetki, w najlepszych okolicznościach "tylko" marszczy go.
Trzeba po prostu zmienić pędzel. Poprzedni był ok tylko "sam się zniszczył" kiedy postanowiłam wykorzystać do pracy składnik otrzymany w prezencie, na którym wszystkie informacje były tylko w języku włoskim.
Tyle kardynalnych błędów, jakie popełniłam jednocześnie MUSIAŁO się zemścić. Dobrze, że chociaż ręce udało mi się doszorować z tej kleistej mazi, jaka powstała mi na rękach i wszędzie.Teoretycznie wyszłam cało z tej "przygody", ale tylko teoretycznie - pędzel nie wyszedł cało.

2 komentarze:

  1. Witam :) Zapraszam do udziału w konkursie kulinarnym z motywem zoologicznym , który promuje akcję "zwierzak to nie zabawka - nie kupuj go na prezent".
    Nagrodami są akcesoria zoologiczne.

    Prowadzę bloga kulinarnego więc jakoś musiałam połączyć w konkursie poruszany wątek zwierząt z wątkiem kulinarnym dlatego powstał konkurs kulinarno-zoologiczny :)

    Więcej informacji tu: http://kasinkowe-gotowanie.blogspot.com/2013/12/zwierze-to-nie-zabawka-nie-kupuj-na.html

    Zachęcam również do napisania na swoim blogu kilku słów w kwestii kupowania zwierząt pod choinkę.

    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń